A-URA|PRACOWNIA|PSYCHOTERAPIA|MANIPULACJA|ZMIENIONE STANY|LINKI
A-URA arrow ZMIENIONE STANY arrow GOŚCIE PRACOWNI arrow Goście pracowni - Basia
Goście pracowni - Basia

Urodziłam się w 1961 roku w Warszawie. Początki choroby „schizofrenia” (diagnoza lekarzy) zaczęły się na pierwszym roku studiów, które rozpoczęłam w 1979 roku na P.W. Wydział Architektury. Objawy pojawiły się nagle, zaczęłam się dziwnie zachowywać, przestałam interesować się nauką, chodziłam po Warszawie z moim psem „vestą”. Chciałam skoczyć z Mostu Poniatowskiego. Schodziłam do piwnic. Bałam się. Miałam lęki. Miałam dziwne odczucia swojego ciała. Jakbym świeciła. Przestałam jeść i spać. Myśli też były rozerwane, nielogiczne. Jednym słowem – psychoza. Psychoza, natłok myśli, jak we śnie surrealistycznym, tylko na jawie. Wszystko dziwne. Przypomina też psychoza malignę w 40*C gorączce. Leżałam w łóżku. Schudłam bardzo. Słuchałam ciągle jednego motywu muzyki z magnetofonu -”Dzwony Rurowe” Oltfielda. Trwało to dość długo. Następnie zawieziono mnie do poradni psychiatrycznej. Tam psycholog po rozmowie, a raczej po wysłuchaniu tych głupot, które mówiłam, skierował mnie do szpitala psychiatrycznego „Drewnica” w Ząbkach koło Warszawy. Pobyt w szpitalu był dla mnie tak wielkim wstrząsem, że już nigdy się z niego nie otrząsnęłam. Byłam na zastrzykach z psychotropów, „skuto mnie” w sensie fizycznego odrętwienia. Byłam sztywna. Chodziłam jak kukła. Wypisano mnie po 2 miesiącach. Byłam już innym człowiekiem. Przypominało to zderzenie z samochodem. Po tym wypadku „wyglądałam” jak na obrazach Picassa.

Są teorie lekarzy z USA, o których dawno temu czytałam. Mianowicie przeprowadzono badania, doświadczenia na studentach -oczywiście zgłaszali się dobrowolnie- chodziło o to, co dzieje się z człowiekiem, który długo nie śpi. Przyniosło to bardzo ciekawe dowody. Okazało się ze po 3 dobach bez snu człowiek ma pierwsze objawy psychozy, omamy i halucynacje. Dlatego mogę stwierdzić (pytałam czy zgodna jest moja opinia z wiadomościami psychologów i psychiatrów), że nie jest trudno znaleźć się w szpitalu psychiatrycznym.


 

 

 

Ku przestrodze. Ja o tym przed zachorowaniem nie wiedziałam. Otóż wystarczy ciężkie przeżycie, jakiś wstrząs psychiczny, nawet fizyczny;

-śmierć kogoś ukochanego

-nieszczęśliwa miłość

-zwolnienie z pracy

-jakiś wypadek

-kalectwo fizyczne

aby w wyniku tego poddać się rozpaczy i nie móc jeść i spać i dziwnie się zachowywać. Otoczenie obserwuje nas jak chudniemy szybko, z niewyspania mamy oczy jak królik. Jeśli długo się to utrzymuje, dochodzą do wniosku, że zagłodzimy się na śmierć. Oddają nas wtedy do szpitala psychiatrycznego, często rozumieją to jako ratowanie nam życia.

Myślę, jeśli mogę coś doradzić takim nieszczęśnikom jak ja, że jest wskazane od razu po wstrząsie podanie niewielkich dawek leków uspokajających i nasennych. Wtedy może bylibyśmy uratowani.
Później skończyłam studia na architekturze, otrzymałam dyplom z tytułem mgr inż.architekta z wynikiem dobrym. Przepracowałam 2 lata w biurze projektów w Warszawie. W wyniku nasilającej się choroby i pobytów w szpitalu psychiatrycznym skierowano mnie na rentę. Otrzymałam II grupę. Wyszłam za mąż, ale mąż szybko się ze mną rozwiódł. Nie mam dzieci. Teraz jestem w domu pomocy.

Jestem jedynaczką, mój tata zmarł kiedy miałam 13 lat śmiercią samobójczą. Mama zawsze była dla mnie całym życiem. Ona niosła mi milość, oparcie i bezpieczeństwo. Ja też teraz staram się jej odwdzięczyć, opiekuję się nią jak umiem. Myję okna, sprzątam, robię ciężkie zakupy. Jestem połowę tygodnia w domu na przepustkach.

 

Basia

15.X.2008

P.S. W czasie choroby zaczęłam jako hobby zajmować się rysunkiem i malarstwem, załączam kilka prac.

Galeria prac Basi -portret x 12

Galeria II prac Basi - natura

 


Zacytuj ten artykuł na swojej stronie

  Komentarze (3)
1. Dziękuję
Dodane przez Paula, w dniu - 30-10-2008 15:08
Dziękuję, że podzielila się Pani swoją historią. Trudno mi wyrazić, jak bardzo mnie poruszyla. 
Strasznie mi przykro, że to Panią spotkalo. Jestem pod wrażeniem Pani rysunków. Chętnie zobaczylabym więcej Pani prac. Bardzo serdecznie pozdrawiam!
2. -----
Dodane przez Sławek, w dniu - 21-11-2008 18:40
Basiu bardzo dobrze że P.Artur dał Ci możliwość publikacji na swej stronie tego artykułu i Twych prac.Wstaw na stronę swoje wiersze są piękne
3. Witam!
Dodane przez Paula, w dniu - 25-11-2008 13:47
z niecierpliwością zaglądam, czy pojawi się więcej Pani prac- widzę, że pisze Pani również wiersze, mam nadzieję, że będzie szansa na opublikowanie ich tutaj na stronie?  
Pozdrawiam serdecznie i raz jeszcze dziękuję, że zdecydowała się Pani podzielić swoją historią i twórczością.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Proszę zaloguj się lub zarejestruj.

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
Polska adaptacja JoomlaPL.com Team
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

 


 
dalej »
alchemia amplifikacja depresja fobia spoleczna focusing gestalt granica halucynacje jung laing manipulacja mikrogeneza mindell new age omamy paradoks perls praca procesem praca z procesem proces przeniesienie psyche psychologia procesu psychoterapia psychoza
© 2008 Pracownia Psychologiczna A.URA.
Rozpowszechnianie tekstów, rysunków i fotografii
z serwisu a-ura.pl wymaga pisemnej zgody właściciela.