A-URA|PRACOWNIA|PSYCHOTERAPIA|MANIPULACJA|ZMIENIONE STANY|LINKI
zmienione stany świadomości

 


"Wielu z nas nie ma pojęcia, albo nawet nie daje wiary, że każdej nocy wkraczamy w strefy rzeczywistości, gdzie z tą samą prawidłowością zapominamy natychmiast o naszym życiu na jawie, z jaką zapominamy nasze marzenia senne w chwili przebudzenia."

RONALD DAVID LAING ("POLITYKA DOŚWIADCZENIA")

A-URA arrow ZMIENIONE STANY arrow STANY ODMIENNE I EKSTREMALNE arrow 13 dzień miesiąca w piątek
13 dzień miesiąca w piątek

Nieprzyjemne doświadczenie

Szczerze nie lubię tego momentu kiedy słyszę zdanie w rodzaju: "Lepiej uważaj, bo dzisiaj mamy trzynastego w piątek!" Feralna trzynastka w piątek - najwyraźniej już mam pecha, pojawił się właśnie na mojej drodze ktoś kto zaburza mój wypływający z braku świadomości bieżącej daty błogostan i przypomina o złowróżbnym zestawieniu liczb kolejnych dnia miesiąca i dnia tygodnia. Świadomość tej banalnej zbieżności może zmienić moje plany dnia, wprowadza niepokój, otwiera jeszcze jeden wątek wewnętrznego dialogu. Dlaczego wolałbym tego zdania nie usłyszeć? Zakłóca mi to w jakiś szczególny sposób rytm normalnego, codziennego funkcjonowania, przychodzi do mnie coś z czym muszę sobie jakoś poradzić, nie mogę tego zignorować. A do tego w tle przemyka kolejna nieprzyjemna myśl, że jestem nieracjonalnym facetem ulegającym jakiejś niezrozumiałej społecznej fobii. Czy żyje pomiędzy nami ktokolwiek, ktoś kogo ta mała fobia zupełnie nie dotyka? Znacie go? A może wy też odczuwaliście kiedyś ten niepokój piątkowej trzynastki? Czy również obserwujecie u siebie chęć, by odłożyć załatwianie "ważnych życiowo" spraw na inny dzień? A może stosujecie ten przebiegły chwyt i przekonujecie innych oraz siebie, że to jest właśnie wasz ulubiony, szczęśliwy dzień i dzisiaj załatwicie wszystko najlepiej. Czy bez wahania wybieracie na datę zaręczyn wypadający w piątek trzynasty dzień miesiąca albo dokonujecie tego dnia finansowej transakcji życia? Czy znacie kogoś , kto potrafi zachować całkowitą obojętność, kiedy w feralny piątek wypada mu termin egzaminu, albo kiedy jest to dzień ważnej operacji chirurgicznej bliskiej osoby? Czy ktoś potrafi z pełnym przekonaniem powiedzieć, że jest wolny od wpływów tego nieracjonalnego przesądu? A co myślicie o tych osobach, które w piątki trzynastego nie wychodzą w ogóle z domu albo o tych, które przekornie tylko i wyłącznie tego dnia wypełniają kupony totolotka z nadzieją wygranej? Ten dzień coś w sobie ma!
Jaki przełącznik zostaje uruchomiony w moim umyśle, kto go zaprojektował i po co? Dlaczego tak łatwo moje racjonalne myślenie ulega tysiącletniemu przesądowi?
Małe "pstryk" i już obawiam się, że mogę doświadczyć nieoczekiwanych przykrości, drobnych albo wielkich strat, moje plany zostaną pokrzyżowane, natrafię na jakieś niespodziewane przeszkody w ten trefny dzień! Nic mnie tego dnia nie chroni, jestem wystawiony na działanie złych sił. Jeśli istnieje jakiś dobry termin na koniec świata, to dla przedstawiciela naszej kultury 13-stego w piątek jest prawie idealny.
Trzynastka przywołuje wszelkie czarne scenariusze, ukryte obawy, a co gorsza straszną myśl, że może się zdarzyć coś czego nawet nie potrafię sobie wyobrazić. Jak przyjemnie jest uwolnić się od myśli tego rodzaju. Na szczęście jutro będzie nowy dzień, inna kartka w kalendarzu, ... jaka to będzie ulga

 

 

13 PIĄTEK

 

 

 

Symbolika piątkowej trzynastki

Co wiemy o symbolice tej zbieżności? Dlaczego "wybór" padł na 13-stkę i piątek a nie 10-tkę i poniedziałek?

W tradycji wschodniochrześcijańskiej trzynastka jest liczbą-symbolem Chrystusa (12 apostołów + Chrystus). Skojarzenie liczby Chrystusa z piątkiem jako dniem jego śmierci daje w efekcie feralną datę. Takie symboliczne znaczenie trzynastki przetrwało w tradycyjnej świadomości ludów Europy do dzisiaj. Skojarzenia te wyraźnie odnoszą nas do pojęć związanych z ofiarą, stratą, umieraniem, nieszczęściem. Trzynastka to również tradycyjnie liczba Diabła biorącego udział w spotkaniach dwunastu czarownic (jungowski cień dla grupy 12 apostołów i Chrystusa). Mamy więc skojarzenie odnoszące się do działania złych sił, diabelskich mocy ze sfery cienia. Trzynastka miała fatalną renomę już w wiekach poprzedzających chrześcijaństwo. W Babilonie dla przykładu w roku przestępnym w kalendarzu pojawiał się trzynasty miesiąc roku, miesiąc kruka który był uważany za okres nieszczęścia (informację podaję za "Leksykonem symboli" Hansa Biedermanna).

Manfred Lurker w "Przesłaniu symboli" zalicza trzynastkę do liczb, których znaczenie symboliczne wiąże się z przekraczaniem granic zamkniętego w sobie systemu. I tak dla przykładu "Przedstawienie trzynastu osób w sztukach plastycznych może w symboliczny sposób wyrażać, że jakaś osoba dzięki boskiej interwencji zostaje uwolniona z kręgu doczesności..." Trzynastka byłaby w takim ujęciu symbolem przejścia z wymiaru historycznego w wymiar poza czasem, symbolem wskazującym nam na zmianę poziomów rzeczywistości.



-------------------------------------------------------------------------------


Polaryzacja i role

Opisując różne zjawiska w terminach pracy z procesem posługujemy się pojęciem polaryzacji i szukamy często pary wzajemnie się dopełniających ról-postaci. Świadomość trzynastego w piątek uaktywnia pewną rolę w mojej przestrzeni wewnętrznej, budzi pewną uśpioną na co dzień postać. To co odnajduję w sobie w pewnej przynajmniej mierze odpowiada polaryzacji jaką mogę odnaleźć w otaczającym mnie świecie społecznym. Dwie spolaryzowane postaci jakie spotkałem w sobie analizując fenomen feralnego piątku mógłbym opisać następująco:
osoba z poczuciem siły i mocy, sprawczości, kontroli, optymista, zwycięzca, tworzy na Ziemi swoje wielkie i trwałe dzieło, świat stworzony przez ludzi daje jej poczucie bezpieczeństwa i oparcia, chętnie podejmuje ryzyko i rzuca wyzwania, realizuje swoją wolę, przekształca świat zgodnie ze swoim wyobrażeniem,- skrajnym wyrazem aktywności tej roli jest dla mnie bezwzględna eksploatacja środowiska naturalnego i próba przejęcia kontroli nad światem zjawisk naturalnych przy pomocy zaawansowanej techniki.
Druga postać, osoba doświadcza swojej słabości i lęku w obliczu świata, jest podatna na ciosy i ma świadomość swojej bezbronności w konfrontacji z tajemniczymi siłami losu i kosmosu, to ktoś kto wie, że nie ma kontroli nad przebiegiem wydarzeń, nie może kształtować nawet swojego życia według własnych planów i wyobrażeń, ktoś kto ma świadomość kruchości ludzkich dzieł i zamierzeń, ktoś kto wie że tuż za dostepną mu perspektywą czai się siła która może bez trudu zmienić tory jego życia czy odebrać mu owoce wielu lat pracy. W skrajnej formie jest to osoba której świadomość kosmicznego wymiaru istnienia odbiera wszelkie chęci do działania.
Pierwsza z opisywanych postaci-ról jest dla naszej kultury pierwotna co oznacza że jest bardziej akceptowana i społecznie wzmacniana. Działanie, optymizm rozumiany jako przekonanie o możliwości osiągnięcia zaplanowanego celu, skuteczność w osiąganiu celów - to są cenione powszechnie wartości. Druga z opisanych postaci ma dużo mniejsze prawa by pojawiać się dzisiaj w naszym świecie społecznym. Kontemplacja kosmicznego wymiaru ludzkiej egzystencji nie znajduje się na liście pożądanych form aktywności.

Badania empiryczne prowadzone przez psychologów społecznych wskazują na podwyższony u przeciętnej jednostki żyjącej w naszej kulturze poziom "optymizmu" wyrażający się skłonnością do niedostrzegania zagrożeń, niedoceniania ryzyka, ignorowania faktów, które powinny zaburzać nasz dobry nastrój. Osoby w depresji o "obniżonym napędzie" charakteryzuje znacznie bardziej realistyczne spostrzeganie świata niż osoby oceniane jako dobrze funkcjonujące, aktywne. Od wieków żyjemy jako gatunek w świecie konstruowanym na poziomie fizycznym i mentalnym przez kolejne pokolenia. Życie w społeczności daje nam ochronę, poczucie bezpieczeństwa, pozwala nam sprawnie działać na zawieszonej w bezkresach kosmosu drobinie jaką jest Ziemia. Społeczność daje nam narzędzia do kontroli rzeczywistości i stabilny jej obraz. Nie stoimy sami w obliczu przerażającego kosmosu. Lęk nie paraliżuje naszych codziennych poczynań i nie myślimy o tych licznych zagrożeniach które na nas czyhają na każdym kroku (poczynając od cegły która może nam spaść na głowę za chwilę).

"Przełącznik" umysłowy uruchamiany pod wpływem świadomości feralnej zbieżności trzynastego dnia miesiąca i piątku uaktywnia w mojej wewnętrznej przestrzeni drugą z opisywanych postaci, mam okazję doświadczyć (w sposób kontrolowany przez kosmiczne zbieżności - w wyznaczone indywidualnie dla każdego roku piątki) jakiejś namiastki stanu który był prawdopodobnie bardziej powszedni dla naszych przodków.

Być może kulturowo lekceważona osoba doświadczająca lęku przed tym "co się zdarzyć może" jest większym realistą od aktywnego na codzień optymisty, być może doświadczenie jakie ze sobą niesie ma dla nas jakieś istotne znaczenie. Dajmy jej więc ten jeden dzień, wsłuchajmy się w to co ma do powiedzenia, sprawdźmy co, tak naprawdę, ukrywa się pod piątkiem trzynastego a potem hulaj dusza do następnego feralnego piątku.

Wyobraź sobie, że zaprojektowałeś ten świat. Czemu służy feralny piątek?

To pytanie jest jeszcze jedną próbą podejścia do zagadnienia fatalnej zbieżności piątku i trzynastki. Przedstawię poniżej kilka możliwych odpowiedzi jakie przychodzą mi na myśl i pozostawię kwestię otwartą do dyskusji i własnych przemyśleń. Zachęcam do potraktowania tego pytania jako indywidualnego ćwiczenia.

-gdyby ludzie byli istotami zbyt pewnymi siebie, bądź mieli zbyt rozbudowane poczucie odpowiedzialności za wszystko, 13-stego w piątek mógłby przypominać że nie wszystko na świecie od nas zależy i czasem zbieg kosmiczno-kalendarzowych okoliczności jakim jest feralny piątek jest silniejszy niż nasza wola i nasze działania. Jeśli nie wszystko od nas zależy to faktem jest również, że nie za wszystko musimy czuć się odpowiedzialni. Jesteśmy pyłem na wietrze, "igraszką w rękach bogów"...
-gdyby ludzie żyli w ciągłym a jednocześnie niewyrażonym lęku, że coś się może stać "niedobrego", wprowadziłbym feralny piątek, by się bali szczególnie mocno tego właśnie dnia. Czemu miałby służyć taki okrutny pomysł? Temu byśmy mieli okazję bezpośrednio, w sposób kontrolowany skonfrontować się ze swoim lękiem a w pozostałe dni mogli spokojnie pracować nie myśląc o zagrożeniach. Szczególny rodzaj wypadającego losowo dnia w kalendarzu - "święto obaw" dla rozładowania niewyrażonych napięć.
-gdyby ludzie koncentrowali się nadmiernie na codzienności i praktycznym działaniu, trzynasty w piątek toświetna okazja do wyrwania się z kręgu rutyny.
-gdybym organizował świat dla ludzi cywilizowanych żyjących względnie bezpiecznie w dużych uporządkowanych społecznościach użyłbym feralnego piątku po to by mogli przypominać sobie, doświadczać tego, co było niewątpliwie powszechnym udziałem ich przodków - poczucia braku kontroli, braku bezpieczeństwa, zagrożenia w obliczu działania nieprzewidywalnych sił kosmosu i bezpośrednio sąsiadującej dzikiej natury.
Przedstawiłem powyżej kilka moich pomysłów jak uporać się z feralnym piątkiem z nadzieją, że staną się inspiracją do dalszych przemyśleń i eksperymentów w przestrzeni wewnętrznej przy najbliższej nadchodzącej zbieżności piątku i trzynastki, która nastąpi...

AU(2005)

 
wstecz

Powiązane artykuły

alchemia amplifikacja depresja fobia spoleczna focusing gestalt granica halucynacje jung laing manipulacja mikrogeneza mindell new age omamy paradoks perls praca procesem praca z procesem proces przeniesienie psyche psychologia procesu psychoterapia psychoza
© 2008 Pracownia Psychologiczna A.URA.
Rozpowszechnianie tekstów, rysunków i fotografii
z serwisu a-ura.pl wymaga pisemnej zgody właściciela.